Case study to opis konkretnego projektu: jaki był problem, co zrobiliście i co z tego wyszło. Najmocniejszy materiał sprzedażowy, jaki firma może mieć.
Działa, bo nie jest obietnicą, tylko relacją. Klient, który widzi podobną do swojej sytuację, nie musi wierzyć na słowo.
Przykład. Agencja rekrutacyjna zamiast listy branż opisała jedno zlecenie: firma produkcyjna z Podkarpacia szukała spawaczy od pięciu miesięcy, próbowała trzech portali z ogłoszeniami. Opis zawierał, co zmieniono w ogłoszeniu, gdzie je pokazano i ile zgłoszeń przyszło w cztery tygodnie. Ten jeden tekst przynosił więcej zapytań niż cała podstrona oferty.
Z czego się składa. Sytuacja wyjściowa z liczbami, co konkretnie zrobiliście, ile to trwało, jaki był efekt i jedno zdanie od klienta. Bez liczb to nie case study, tylko anegdota.
Na co uważać. Na publikację danych klienta trzeba mieć zgodę, najlepiej pisemną. Jeśli klient nie chce być wymieniony z nazwy, wystarczy opisać go branżą i wielkością — wiarygodność przy zachowanych liczbach pozostaje.
Powiązane hasła
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



