YouTube to druga najczęściej używana wyszukiwarka na świecie. Dla firm ma to jedną praktyczną konsekwencję: film nagrany raz może przynosić widzów przez lata.
Inaczej niż w social mediach, gdzie materiał żyje kilka dni, tutaj liczy się to, czy ktoś szuka danego tematu.
Przykład. Firma serwisująca piece gazowe nagrała film „Dlaczego piec się blokuje i co sprawdzić przed wezwaniem serwisu”. Przez pierwsze pół roku miał kilkaset wyświetleń. Trzy lata później ma ich kilkadziesiąt tysięcy i jest stałym źródłem telefonów, bo ludzie szukają tej frazy zawsze wtedy, gdy mają problem.
Co jest najważniejsze. Tytuł zgodny z tym, co ludzie wpisują, i pierwsze trzydzieści sekund, w których widz decyduje, czy zostaje. Jakość obrazu ma mniejsze znaczenie niż dźwięk — słabego dźwięku nikt nie wytrzyma.
Na co uważać. Filmy firmowe w stylu „poznaj naszą misję” nie mają publiczności, bo nikt ich nie szuka. Działają odpowiedzi na konkretne pytania i pokazywanie pracy.
Powiązane hasła
Dokumentacja źródłowa: YouTube — centrum pomocy
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



