Google Analytics to darmowe narzędzie, które pokazuje, skąd przychodzą ludzie na twoją stronę, co na niej robią i które działania kończą się kontaktem albo zakupem.
Bez niego marketing opiera się na wrażeniach. Z nim widać rzeczy niewygodne, ale przydatne — na przykład że najczęściej czytany artykuł nie przynosi ani jednego zapytania.
Przykład. Biuro rachunkowe było przekonane, że klienci przychodzą z Facebooka. W raporcie okazało się, że 70% zapytań pochodzi z wyszukiwarki, z jednej podstrony o zakładaniu spółki, a social media dają głównie wejścia znajomych. Budżet przesunięto na treści, bo dane pokazały, gdzie naprawdę zapadają decyzje.
Od czego zacząć. Ustaw zdarzenia dla rzeczy, które mają dla ciebie wartość: wysłanie formularza, kliknięcie w numer telefonu, pobranie oferty. Sama liczba odwiedzin niczego nie rozstrzyga.
Na co uważać. Odfiltruj własne wizyty i ruch od wykonawcy strony, bo przy małym serwisie potrafią zaburzyć obraz. Pamiętaj też, że część danych znika przez odmowy zgody na pliki cookie — liczby będą zaniżone i to normalne.
Powiązane hasła
Dokumentacja źródłowa: Google Analytics — centrum pomocy
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



