Mobile first to projektowanie strony najpierw pod telefon, a dopiero potem pod duży ekran. Google indeksuje witryny w wersji mobilnej, więc to ona decyduje o pozycjach.
W praktyce wymusza porządek. Na ekranie telefonu nie zmieści się wszystko, więc trzeba zdecydować, co naprawdę jest ważne.
Przykład. Biuro podróży miało na stronie głównej cztery bloki promocji, mapę, formularz newslettera i karuzelę opinii. Na komputerze wyglądało to bogato, na telefonie oznaczało siedem przewinięć do pierwszej oferty. Po przeprojektowaniu od telefonu na górze została wyszukiwarka wycieczek i trzy kierunki. Liczba zapytań wzrosła na obu rodzajach urządzeń.
Co to zmienia w pracy. Najpierw ustalasz, co użytkownik ma zrobić na małym ekranie, potem dokładasz elementy dla większych. Odwrotna kolejność kończy się upychaniem.
Na co uważać. Ukrywanie treści na telefonie to zły pomysł. Skoro Google ocenia wersję mobilną, to czego w niej nie ma, dla wyszukiwarki praktycznie nie istnieje.
Powiązane hasła
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



