UX to całość wrażeń człowieka korzystającego ze strony albo aplikacji: czy znajduje to, czego szuka, czy rozumie, co ma zrobić, i czy nic go po drodze nie blokuje.
Nie chodzi o estetykę. Ładna strona, na której nie sposób znaleźć numeru telefonu, ma zły UX niezależnie od tego, jak wygląda na prezentacji.
Przykład. Przychodnia miała formularz rejestracji z polem „PESEL” bez wyjaśnienia, po co jest potrzebny. Ponad połowa osób przerywała właśnie w tym miejscu. Po dopisaniu jednego zdania — że służy do weryfikacji w systemie NFZ i nie zostanie nikomu przekazany — liczba dokończonych rejestracji wyraźnie wzrosła. Nie zmieniono ani jednego piksela w wyglądzie.
Jak to sprawdzać. Poproś trzy osoby spoza firmy, żeby wykonały jedno zadanie na twojej stronie, i patrz, gdzie się zatrzymują. Trzy takie obserwacje pokazują więcej niż tygodniowa analiza raportów.
Na co uważać. Opinie pracowników są bezużyteczne, bo oni wiedzą, gdzie co jest. Testować trzeba na ludziach, którzy widzą stronę pierwszy raz.
Powiązane hasła
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



