Ruch organiczny to wejścia z bezpłatnych wyników wyszukiwania — ktoś wpisał hasło, zobaczył twoją stronę i kliknął, a ty nie zapłaciłeś za to kliknięcie.
Jego wartość polega na trwałości. Kampania kończy się razem z budżetem, a strona, która weszła wysoko, przyprowadza ludzi także wtedy, gdy nikt się nią przez miesiąc nie zajmuje.
Przykład. Firma zajmująca się odśnieżaniem dachów napisała w sierpniu tekst o tym, kto odpowiada za zalegający śnieg na budynku wspólnoty. W grudniu i styczniu ten jeden tekst dawał więcej zapytań niż reklama, a kosztował raz. W lecie nie przynosił nic — i to też jest cecha tego kanału.
Jak go zwiększać. Zacznij od haseł, na które już się wyświetlasz poza pierwszą dziesiątką. Poprawienie istniejącej strony jest zwykle szybsze niż napisanie nowej od zera.
Na co uważać. Sama liczba wejść nie jest celem. Warto patrzeć, ile z nich kończy się zapytaniem — bo 200 wejść od osób szukających wykonawcy jest warte więcej niż 2 000 od ciekawskich.
Powiązane hasła
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



