Single opt-in to zapis w jednym kroku — ktoś podaje adres i od razu jest na liście, bez potwierdzania.
Lista rośnie szybciej, bo nikt nie odpada na etapie klikania w link potwierdzający. Płaci się za to jakością adresów.
Przykład. Organizator konferencji zbierał zapisy na jednym stoisku podczas wydarzenia, pisząc adresy odręcznie na tablecie. Przy zapisie jednoetapowym część adresów była błędna, a wiadomości wracały. Po sezonie firma przeszła na potwierdzanie zapisu i choć lista urosła o jedną trzecią wolniej, otwieralność wzrosła dwukrotnie.
Kiedy ma sens. Gdy adres podaje osoba już znana firmie — klient przy zakupie, uczestnik szkolenia — a ryzyko błędu i nadużycia jest małe.
Na co uważać. Niezależnie od wybranego wariantu potrzebna jest zgoda na otrzymywanie informacji handlowych i możliwość jej wycofania. Sam fakt podania adresu nią nie jest.
Powiązane hasła
← Wróć do słownika marketingowego
Data publikacji:
Data aktualizacji:



